misat.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Wniosek do prokuratury


Z końcem ubiegłego tygodnia burmistrz Jakubowego grodu Stanisław Wilczyński wystąpił do Prokuratury Rejonowej w Wągrowcu z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko Tadeuszowi B., który - zdaniem włodarza - oświadczając nieprawdę, uzyskał korzyść majątkową z budżetu gminy w wysokości 22 tys. 392 zł.Przypomnijmy, że Tadeusz B. był w latach 1998-2002 członkiem Zarządu Miasta Wągrowca. W tym samym czasie pracował jako inspektor w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Pile. Naruszenie ustawy o samorządzie terytorialnej, zabraniającej łączenia funkcji członka zarządu z zatrudnieniem w administracji rządowej, stwierdził Wojewoda Pilski. Tadeusz B. wystąpił o urlop bezpłatny na czas III kadencji. Urlop został mu udzielony, w wyniku czego przeszkoda prawna została zlikwidowana. Okazało się jednak, ze Tadeusz. B. przerwał urlop i 1 sierpnia 1999 roku podjął zawodowe obowiązki, a w piśmie do pracodawcy miał napisać, że zakończył pracę w Zarządzie Miasta. Tak przynajmniej twierdzi dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Poznaniu w piśmie skierowanym do władz Wągrowca. O podjęciu pracy Tadeusz B. nie powiadomił ani przewodniczącego zarządu, ani przewodniczącego rady.Sprawa na światło dzienne wypłynęła przed wyborami. Tadeusz B. zapragnął bowiem kandydowania na stanowisko burmistrza Wągrowca.Na specjalnie zwołanej konferencji poinformował dziennikarzy, że złożył pisemną rezygnację z funkcji członka zarządu na ręce Stanisława Wilczyńskiego, a o jego zatrudnieniu w administracji rządowej było pow- szechnie wiadomo. Mówił też o swojej wizycie u poznańskich prawników i o ich stanowisku rzekomo przychylnym dla niego. Zaatakował burmistrza i byłego przewodniczącego rady Jacka Tomaszewskiego. Następny krok należał do włodarza Wągrowca, który o całej sprawie powiadomił przełożonego Tadeusza B. Ten ostatni na kilka dni przed wyborami wypuścił w świat ulotki, której treść nie spodobała się Stanisławowi Wilczyńskiemu. Sprawa, w trybie wyborczym, trafiła do pilskiego sądu. Ten nakazał Tadeuszowi B. przeprosić burmistrza i wpłacić 2 tys. złotych na budowę hospicjum. Postanowienie nie zdążyło się uprawomocnić.Sprawa jest ogromnie skomplikowana pod względem prawnym.



13308 |7814 |4153 |13537 |12355 |2230 |6545 |16683 |15748 |16235 |