PLESZEW.Sto lat na sto lat
Setne urodziny obchodziła 22 października Wiktoria Szemendera. Pochodzi ona z Piekarzewa, gdzie się urodziła i wychowywała. W wieku 18 lat straciła matkę i musiała wraz z rodzeństwem radzić sobie sama. W czasach jej młodości na wsi była bieda i nie żyło się łatwo. Od prawie 40 lat pani Wiktoria jest wdową. Pracowała w rolnictwie, zajmowała się rodziną, wychowała troje dzieci, doczekała się 16 wnucząt i jednego praprawnuka. Pomagała dzieciom wychowywać ich dzieci. W wolnych chwilach lubiła haftować. Przeżyła dwie wojny światowe, została wywieziona do Niemiec. Przez całe życie nie piła alkoholu, nie paliła papierosów, unikała tłustego jedzenia. Ciepła atmosfera w gronie rodziny - też ma znaczenie. Mając przy sobie tak liczną rodzinę, Pani Wiktoria naprawdę czuje się bezpieczna i w pełni szczęśliwa. Podczas urodzinowego przyjęcia opowiadała, jak to pewnego dnia „odchodziła na tamten świat”. - Poczułam się źle i położyłam na łóżku, zasnęłam i wtedy straciłam z oczu wszystko, była tylko ciemność, uratowano mnie, robiąc mi masaż serca, po jakiejś godzinie ponownie wróciłam do żywych - opowiadała jubilatka.
8138 |13974 |7094 |3446 |13023 |6524 |286 |15261 |5641 |1567 |