Ustka. Wypisali się, aby do związku wrócić
Ustka chce wrócić do Związku Miast i Gmin Morskich. Miasto wystąpiło z organizacji dwa lata temu. Bo członkostwo nie przynosiło jej żadnych zysków. Tym razem władze kurortu liczą, że przynależność do związku pozwoli wpływać na decyzje państwa w sprawie portu oraz ułatwi dostęp do pieniędzy z kasy Unii Europejskiej.
Związek Miast i Gmin Morskich istnieje od 1946 roku, ale dopiero wstąpienie Polski do struktur unijnych pozwoliło efektywnie wykorzystać możliwości organizacji.
- W 2003 roku wystąpiliśmy z niej, bo musieliśmy płacić składki, a nie dawało nam to żadnych korzyści - mówi Maciej Niklas, naczelnik Wydziału Rozwoju Lokalnego i Integracji Europejskiej Urzędu Miejskiego w Ustce. - W ten sposób chcieliśmy też oszczędzić pieniądze z kasy miejskiej. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, a także zmiany organizacyjne zwiększyły aktywność stowarzyszenia. Związek stał się jednym z największych beneficjentów pomocy unijnej.
Powracając do rodziny miast leżących nad morzem Ustka chce skorzystać z tego, że członkowie związku doradzają ministrowi infrastruktury w sprawie małych i średnich portów.
- W zeszłym roku nasz port utracił prawo przeładowywania towarów rolnych, a będąc w związku będziemy mogli naciskać na zwrócenie nam uprawnień - zaznacza Niklas.
Nad uchwałą o powrocie do związku usteccy radni miejscy zagłosują na najbliższej sesji Rady Miejskiej, w czwartek 1 grudnia. Roczna składka członkowska w związku to prawie 3 tys. zł.
8262 |5129 |10812 |2073 |13863 |14504 |1471 |16060 |357 |6944 |