misat.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Finał tylko dla jednego


W czwartek na parkiecie Brnie koszykarki Lotosu Gdynia walczyć będą z tamtejszym Gambrinusem o awans do Final Four Euroligi. W dwóch poprzednich konfrontacjach tych drużyn, obie wykorzystały atut własnego parkietu. O awansie jednej z nich zadecyduje wynik czwartkowego trzeciego starcia. Odbędzie się ono w Brnie, ponieważ mistrzynie Czech miały lepszy od gdynianek bilans zwycięstw w eliminacjach grupowych. Gdyby o awansie decydował bilans spotkań bezpośrednich w dwumeczu, koszykarki Lotosu już po drugim meczu w Gdyni cieszyłyby się z awansu do Final Four. Podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza nieznacznie przegrały pierwsze spotkanie 63:66 i wyraźnie wygrały drugie 87:72.
Atutem Lotosu w tych grach były zawodniczki obwodowe. Amerykanki Elaine Powell i Deanna Nolan górowały nad rozgrywającymi czeskiej drużyny: Alicią Poto, Haną Machovą i Zuzaną Zirkovą, szybkością, dynamiką i umiejętnościami technicznymi. Braki te koszykarki Gambrinusa próbowały rekompensować rzutami za trzy punkty. Trener Jan Bobrovski szansy na sukces swoich podopiecznych w trzecim spotkaniu będzie szukał w zawodniczkach podkoszowych, których ma więcej w składzie. Do Brna z powodu ważnych przyczyn rodzinnych nie pojechała Elina Stefanowska. Wyeliminowanie Małgorzaty Dydek, przez prowokowanie jej do popełnienia nadmiernej liczby fauli, to bardzo prawdopodobny scenariusz taktyczny czeskiego szkoleniowca.
Niewykorzystanym dotąd atutem Lotosu w konfrontacji z Gambrinusem była Agnieszka Bibrzycka. Otwarcie rzutowe kapitana gdyńskiej drużyny w trzecim meczu może przesądzić o wyniku na korzyść mistrzyń Polski. Biba w dwóch pierwszych starciach zdobyła zaledwie 5 pkt.
Agresywną i skuteczną postawą w drugim spotkaniu mistrzynie Polski zasiały niepokój w szeregach czeskiej drużyny.
- W Brnie musimy zagrać zdecydowanie lepiej niż w Gdyni. Przewaga parkietu to zawsze plus dla gospodarza, ale przy tak wyrównanych drużynach nie to będzie decydującym elementem. W trzecim spotkaniu wygra zespół, który zagra z większą koncentracją, agresywniej w obronie. Przed kilkoma laty w walce o udział w turnieju finałowym, to Gambrinus przyjechał do Gdyni i wygrał trzecie, decydujące spotkanie. Dlatego nie możemy czuć się pewni przed czwartkowym meczem - mówił po piątkowej porażce w Gdyni Milan Veverka, drugi szkoleniowiec zespołu z Brna.
Trzecie spotkanie Gambrinus - Lotos wzbudza zrozumiałe zainteresowanie kibiców i mediów. Radio Gdańsk od godziny 18 przeprowadzi relację z tego meczu. Obszerny reportaż ze spotkania Lotosu obejrzeć będzie można w TVP 3, w Gdańskim Magazynie Sportowym, w niedzielę o godz. 8.45.



4643 |995 |6039 |10004 |7414 |5128 |3039 |1225 |931 |7576 |