Wściekły Kubica
Z oponami było coś nie tak, i z aerodynamiką nie tak, i ze sterownością nie tak. Ogólnie ze wszystkim było coś nie tak. Tak można podsumować dwa piątkowe treningi Roberta Kubicy na torze w belgijskim Spa.
Kierowca BMW Sauber dwukrotnie był jedenasty. Na dodatek po zakończeniu drugiego treningu jego auto stanęło w wyniku awarii. Polak wraz z mechanikami był zmuszony dopchać bolid do boksu. Tak zdenerwowanego chyba go jeszcze nie widzieliśmy. - Jesteśmy w lesie - krzyczał w czasie jazdy Polak do swoich mechaników.
4144 |5417 |11464 |79 |16413 |13703 |14899 |9430 |724 |11108 |